wtg

Weterani Turystyki Górskiej z Jarosławia
e-mail: wal@konto.pl

niedziela, 20 października 2013

Koncert Jesienny w Wólce Pełkińskiej




Koncert Jesienny
na dwa świerszcze i wiatr w kominie

     Ok. 200 osób zgromadził na Sali sportowej w Wólce Pełkińskiej Koncert Jesienny na którym każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Zaczęło się od występu Młodych Orłów, czyli zespołu składającego się z uczniów podstawówki. W ich wykonaniu można było usłyszeć m. in. aktualne przeboje z list radiowych. Mini recital na skrzypcach w wykonaniu  Natalii Darkowskiej  i Katarzyny Krochmalny to był kolejny punkt programu. 
     Obecni na koncercie Platerówki i  Walterowcy (piękne dzięki za Waszą obecność)  gorąco oklaskiwali  występy  niezawodnych Piotra i Andrzeja Nahorniaków.  Na zakończenie zagrał zespół Forever. Podczas koncertu można było spróbować wypieków domowych przygotowanych specjalnie na tą okazję przez Mamy  i siatkarki z KS Orlik dla których ten koncert został zorganizowany.  
     W imieniu dziewcząt i swoim wszystkim dziękuję za pomoc przy organizacji i za obecność – mam nadzieję że warto było być z nami !!!

Z walterowskim pozdrowieniem – Jaśku z „dzikiego poboru”




  

  

  



  



  

  



  













wtorek, 15 października 2013

ZAPROSZENIE - otwarcie odcinka Medyka - Przemyśl, Drogi Św. Jakuba Via Regia


Organizatorzy " Drogi Św. Jakuba Via Regia" m.in. nasz kolega Jacek Hołub, zapraszają 27 października 2013 nas Weteranów TGzJ i nie tylko 
na otwarcie odcinka Medyka - Przemyśl.

Szczegóły na poniższym plakacie:
kontakt: Jacek Hołub tel. 502-338-847



Rocznica śmierci Jacka Tomaszewskiego

Jak my pamiętać będziemy o zmarłych tak o nas będą pamiętali….

Kolejny rok mija,  kiedy Cię nie ma…

         Kolejny rok, kolejna rocznica a my znów nie możemy zapomnieć o Tobie Jacku. Co roku jesteśmy obecni przy Twoim grobie, dając wyraz pamięci o Tobie, bo głęboko zapadłeś w naszej pamięci. Bo ludzi takich jak Ty z charyzmą i hyrem długo się pamięta. Szkoda że cieleśnie nie zasiadasz z nami przy ogniu, przy stole biesiadnym, nie podejmujesz tradycyjnego wysiłku wędrując po górskich szlakach bo jesień tego roku w Bieszczadach jest cudowna. Nie ma też Twej gitary z której płynęła swoista jesienna melodia - "a w górach niema już nikogo…"

         My Weterani Turystyki Górskiej z Jarosławia zjawimy się znów w ten pamiętny październikowy 22 dzień miesiąca popołudniową porą o godzinie  18.00 przy bramie Nowego Cmentarza w Jarosławiu by ze światłem i gałęzią kosodrzewiny przepasaną niebieską wstęgą przy Twoim grobie wspominać Ciebie …gdyż kolejny rok mija, kiedy Ciebie nie ma…
         Jak my pamiętać będziemy o zmarłych tak o nas będą pamiętali….
 Jacek  Marian Hołub

sobota, 21 września 2013

Pożegnanie lata w "Babulówce"





Pogórze Dynowskie słynie z pięknego krajobrazu, to na jego terenie  położona jest WOLA WĘGIERSKA gdzie mają swój domek Gosia i Waldek Babula.
To już niemal tradycja, że Państwo Babulowie wraz z uroczą córeczką Kasią, kolejny rok organizują dla Weteranów TGzJ „Pieczenie ziemniaka” wraz z zamknięciem sezonu letniego.
Pogoda niestety nie dopisała. Trzeba było przenieść całość pod zadaszenie. Za to atmosfera, humor i dobra zabawa trwała do godzin rannych.


fot. Paweł Wojdyło
  



  

  



  

  



sobota, 22 czerwca 2013

Po raz kolejny… jak mogli tak pomogli…

Cerkiew Narodzenia Najświętszej Panny Marii w Liskowatem pow. bieszczadzki


            Po raz kolejny sympatycy i członkowie grupy Weteranów Turystyki Górskiej z Jarosławia oraz kilka osób z pobliskich miejscowości na apel Starosty Powiatu Bieszczadzkiego Krzysztofa Gąsiora i księdza Piotra Sobczyka Proboszcza Parafii rzymsko-katolickiej w Krościenku nad Strwiążem odpowiedzieli  - „TAK” i w licznym zespole zjawili się 22 czerwca 2013 r. w Liskowatym (Góry Sanocko- Turczańskie).
            Cel był ten sam: wykonanie niezbędnych prac porządkowych w otoczeniu nieużytkowanej XIX w. drewnianej cerkwi obrządku greckokatolickiego pw. Narodzenia NMP i przyległego doń cmentarza z nielicznym pochówkami sztuki sepulkralnej wykonane z piaskowca.
            Tak jak zeszłego roku… jak mogli tak pomogli… wyposażeni w siekiery, piły, kosiarki, motyczki, rydle i grabie, które przywieźli ze sobą, stawili się w godzinach rannych w Liskowatem. W czasie kilkugodzinnej pracy społecznej dla zachowania materialnych dowodów żywej pamięci o ludziach, którzy odeszli na niebieskie połoniny, wykonali kawał dobrej roboty, tak potrzebnej dla tej bieszczadzkiej ziemi. Teren otaczający cerkiew leżącą przy Szlaku Architektury Drewnianej nabrał nowego oblicza i możliwości dotarcia przez turystów przemierzających Bieszczady.
            Wielkie brawa dla:
- jarosławian za szlachetną postawę godną naśladowania,
- państwa Leokadii i Jacka Bis za wyjątkową staropolską gościnę
            W dniu następnym jarosławianie uczestniczyli we Mszy św. w parafialnym kościele pw. Narodzenia NMP w Krościenku oraz odbyli sympatyczną wycieczkę górską na szczyt Oratyk 644 m n.p.m., będącą najwyższym punktem w okolicy.
            Wszyscy uczestnicy sobotnio - niedzielnego wyjazdu z Jarosławia zapowiedzieli swój udział w kolejnych pracach porządkowych w następnym 2014 roku.

tekst Jacek Hołub
fot. Jacek Bis


  

sobota, 15 czerwca 2013

Hej, Hej, Sobótka Sobótka, dzień jest długi noc krótka….




       Tak śpiewali przed laty członkowie zespołu Trubadurzy. W podobnym stylu, jak tradycja nakazuje 15 czerwca 2013 r. strojne „panny” i zacni „kawalerowie” z grupy Weteranów Turystyki Górskiej z Jarosławia zgromadzili się w Radawie by podtrzymywać stary obyczaj „Nocy Śiętojańskiej” zwanej „Nocą Kupały”.
         Coroczny obrzęd najkrótszej nocy w roku, odbył się nad rzeką Lubaczówką w przysiółku Kubachy k/ Radawy.

Gdy słońce raka zagrzewa i słowik więcej nie śpiewa,
Sobótkę jak wieść niesie zapalono w ciemnym lesie….”

    Zanim to nastąpiło, spełniając ludową tradycję, „panny” przystrojone we wianki uwite kwieciem  radawiańskich łąk, puściły je na lubaczowską wodę z nadzieją, że kawalerowie je pochwycą (wianki) i w niedalekiej szczęście się do nich uśmiechnie i w przyszłości wyjdą za mąż.
     Przejazd przez wieś wozami konnymi i gromkie śpiewy barwnego korowodu, niosły się po całej Radawie wzbudzając tym entuzjazm wśród wypoczywających nad zalewem gości jak i rdzennych mieszkańców tej klimatycznej miejscowości.
   Wspaniała zabawa, (ludowe śpiewy, skoki przez ognisko, poszukanie tradycyjnego kwiatu paproci w ciemnym lesie) trwająca do wczesnych godzin rannych odbyła na działce rekreacyjnej zaprzyjaźnionej rodziny Bożeny i Mariusza Łanowych, którym serdecznie dziękuję za wyjątkową gościnę w imieniu wszystkich uczestników sobótkowego obrzędu.    
                                                                                             
tekst Jacek Hołub
zdjęcia Krzysztof Bałanda