wtg

Weterani Turystyki Górskiej z Jarosławia
e-mail: wal@konto.pl

sobota, 28 kwietnia 2012

Lecie naszej Bożenki



Bożenko!

Z okazji okrągłej cyfry jubileuszu, wszelkiej dobroci od ludzi, realizacji planów, błogosławieństwa Bożego na dalszą część wieku XXI, miłości, radości, pomyślności, zdrowia, szczęścia, pokoju, na każdy dzień życia,
    życzą oddani przyjaciele na których zawsze możesz liczy.
Tuczempy Zajazd Polonez 28 kwietnia 2012  




niedziela, 22 kwietnia 2012

Życzenia urodzinowe dla Adama Przewrockiego



29-go kwietnia obchodzi urodziny nasz kolega
Adam Przewrocki



   

Adamie!!! my Weterani TG życzymy Ci,
abyś nigdy nie zbaczał ze swojej drogi,
którą wybrałaś w wędrówce życia,
choćby Ci ciernie raniły nogi
a cel wydawał się nie do zdobycia!
Adamie!!! 100 lat!!!

sobota, 21 kwietnia 2012

Platerówki - Rajd Wiosenny



BIESZCZADY - Suche rzeki
21 kwiecień 2012 r
 

 

 

 

 



 





 


Życzenia urodzinowe dla Mariusza Łanowego



28-go kwietnia obchodzi urodziny nasz kolega
Mariusz Łanowy



   

 
My Weterani TG życzymy Ci, aby wszystkie plany,
nawet te wydające się abstrakcyjne udało się zrealizować.
Szczęścia - dzięki któremu te zamierzenia będą realne.
Zdrowia, które pomoże w ich realizacji.
Pieniędzy - bez których, nawet te najwybitniejsze są niczym.
I przyjaciół, z którymi te sukcesy będzie można dzielić.


niedziela, 15 kwietnia 2012

XIV rajd "WALterowców" - Komańcza







TRASA 13-15 kwietnia br.:
Komańcza - przełęcz Radoszycka - tunel Łupkowski - Komańcza



uczestnicy (od lewej na zdjęciu):
  •  Wiesław Wojtyna
  • Antoni Kuryło
  • Marek Wasiuta
  • Adam Morycz
  • Maciej Machała
  • Mariusz Szumiński
  • Jerzy Bałanda
  • Jacek Jabłoński
  • Waldemar Babula
  • Marek Mochoń
  • Adam Przewrocki
  • Mariusz Łanowy
  • Edward Rusinek
  • Roman Małek
  • Krzysztof Bałanda
  • Jacek Hołub
  • Wiesław Matrejek
  • Janusz Krasicki
  • Janusz Kapera
  • Jacek Bis

piątek, 6 kwietnia 2012

Droga Krzyżowa na Tarnicę


Po raz kolejny w Wielki Piątek Weterani TG z Jarosławia licznie przybyli pod Tarnicę, aby w trzydziestoletniej tradycji Drogi Krzyżowej wziąć udział. W mglisty poranek, po zalegających śniegach i błotnistym szlaku wraz setkami pątników rozpoczęli wędrówkę na najwyższy szczyt Bieszczadów – Bieszczadzką Golgotę. Pielgrzymi z Jarosławia pod wodza prowadzącego w tym roku Wiesława Matrejka wyruszyli odprawiając Stacje Drogi Krzyżowej z Wołosatego na Tarnicę (1346 m n.p.m.) i przez Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) doszli do Ustrzyk Górnych gdzie w kościele parafialnym pw. św. Anny uczestniczyli w Triduum Paschalnym. Kilkugodzinnej wspinaczce towarzyszyła modlitwa i rozważanie Męki Chrystusa.
Wbrew zapowiedziom pogoda dopisała i na kilka godzin nad Tarnicą zaświeciło słońce, choć cały region w oddali spowity był chmurami i mgłami, lecz widoczność był bardzo dobra. Większość ściągnęła ciepłe kurtki i w koszulach podążali do celu. W tym roku pielgrzymka była prawdziwym wyzwaniem gdyż warunki w górach były trudne, miejscami leżał nawet metrowy śnieg a szlaki były oblodzone.
Celem turystów-pielgrzymów jest krzyż postawiony dla upamiętnienia wędrówek po Bieszczadach Jana Pawła II, na którym tydzień wcześniej w godzinę śmierci naszego Papieża, w nocy w „VIII Rajdzie Papieskim” WTGzJ zawiesili biało-żółtą flagę z podpisami uczestników.


sobota, 31 marca 2012

VIII nocne przejście na Tarnicę w godzinę śmierci Jana Pawła II


 


HISTORIA
            Kolejny rok jak między nami nie ma żyjącego papieża Jana Pawła II,  Papieża Rodaka, Papieża, który zmienił świat i ludzi. Tę smutną wiadomość przekazał arcybiskup Leonardo Sandri. 2 kwietnia 2005 r. o godzinie 21.37 nasz ukochany Ojciec Święty powrócił do domu Ojca…   
            Parę dni później 8 kwietnia w godzinie śmierci wielkiego Polaka, kiedy na ulicach i placach polskich miast kto żyw palił znicze, grupa turystów z Jarosławia wyruszyła w Bieszczady, by swym pobytem na najwyższej górze tego pasma, Tarnicy (1346 m) oddać hołd Zmarłemu i zatknąć flagę biało-żółtą z napisem „Nie było lepszego od Jana Pawła II- Jarosławianie”.
            Ten szczyt górski parokrotnie odwiedzał  ks. Karol Wojtyła, po raz pierwszy 5 sierpnia 1953 r., potem 10 sierpnia 1956 r. i 14 lipca 1957 r. 

niedziela, 25 marca 2012

VII etap Drogi św. Jakuba

Zaszumiały Cię powietrza, i odeszłeś sam na szlak,
ten ostatni ten najlepszy…

Powyższe słowa dobitnie oddają atmosferę ostatniego odcinka Szlaku św. Jakuba, z Ropczyc do Pilzna, który przeszedłem samotnie w niedzielę 25 marca 2012 r. Prawdę powiedziawszy na mej ostatniej drodze po terenie woj. podkarpackiego zjawił się mój serdeczny znajomy Józef  Maciaszek, który towarzyszył mi przez 20 km. Wielkie dzięki Józeczku, z nadzieją że już niebawem Ty wyruszysz na swoje camino.

Resztę drogi o zbliżonej ilości kilometrów przebyłem samotnie poszukując żółtej strzałki, która  doprowadziła mnie do rzeki Wisłoki. Był to 219 km tego szlaku, więc do Santiago zostało tylko…..3853 km.

Przepiękna pogoda, konfiguracja terenu Pogórza Strzyżowskiego, ciekawe miejsca, miejscowości, atrakcyjne zabytki i wspaniali ludzie spotkani na szlaku to niezapomniane wrażenia pozyskane w pierwszych dniach wiosny.  Bo szlak św. Jakuba, to wyprawa którą należy odbyć przynajmniej raz w życiu idąc cały czas ze wschodu na zachód.

Ktoś kiedyś zapytał mnie, dlaczego idę tym szlakiem?….wtedy odpowiedziałem mu znaną fraszką….
                  Pytał głupi mądrego, na co rozum zda się,
                 Mądry milczał, gdy coraz bardziej głupi napierał, rzekł mu.
                 …Na to zada się według mego zdania,
                 aby nie odpowiadać na głupie pytania….

Wielkie dzięki wszystkim tym, którzy od 1 stycznia do 25 marca byli ze mną na moim camino: Wieśkowi, Waldkowi, Edkowi, Łukaszowi, harcerzom z ZHP i ZHR oraz Józkowi. Już niebawem kolejne setki kilometrów historycznej Drogi Via Regia, zaznaczone żółtymi strzałkami i muszlami św. Jakuba, będą prowadziły mnie w kierunku zachodnim.  Ci, którzy podejmą podobne wezwanie i pójdą szlakiem św. Jakuba Apostoła Większego, życzę Buon camino.
Jacek Hołub



  

  


  

  

Życzenia urodzinowe dla Romana Małka

1-go kwietnia obchodzi urodziny nasz kolega 
Roman Małek



Romanie, my Weterani w dniu należącym
wyłącznie do Ciebie,
pragnę zaofiarować Tobie wszystkie
życzenia tego świata a Ty spośród
tych wybierz te, które przyniosą Ci radość, 
miłość i szczęście. 
Urodzeni 1-go kwietnia
Autor: Jan Starża Dzierżbicki
Opis pochodzi z reprintu książki Jana Starży - Dzierżbickiego
"Pod jaką gwiazdą urodziłeś się - horoskopy na każdy dzień roku"
Warszawa 1938 r.

Kto urodził się dnia 1 kwietnia
Dumny, władczy, pragnie przewodzić nad innymi.
          Okazuje niezwykłą energię i dużą ambicję. Dumny, odważny, wyniosły - pragnie uznania i dąży do tego, aby zająć w życiu jak najwyższe stanowisko.
Jest to człowiek uposażony w zdolności, a natura jego jest towarzyska. 
          Przywiązany do swego domowego ogniska - z serdecznością podtrzymuje swe stosunki rodzinne i nieraz nawet dumny jest ze swych krewnych.
          Przeważnie osiąga jakieś stanowisko wybitne. Urodziny dzisiejsze mogą nawet przynieść godności i zaszczyty zarówno w życiu społecznym jak i w państwowym. W innych jednak dziedzinach czeka ludzi dziś urodzonych mniejsze powodzenie.
Dość ekscentryczni w sposobie prowadzenia swego życia - pragną wyłącznie chodzić własnymi drogami i zawsze starają się ich trzymać w życiu praktycznym.
A jednak dzięki temu właśnie mogą wejść w kolizję z władzą rządzącą w kraju lub ze społeczeństwem, a nawet popaść w niebezpieczeństwo.
Czy tak się stanie, czy nie - w każdym razie człowiek tak urodzony trzymając się zbyt uparcie własnej drogi - nie wyjdzie na tym dobrze.
Jego wady - to egoizm, gniew i nadmierna popędliwość. Kapryśny jest i zmienny w wysokim stopniu: nie łatwo też zapomina urazów doznanych - chociaż rzadko tylko ma ochotę się mścić.
Raczej zginie, walcząc za swe ideały lub przyjaciela - aniżeli się cofnie o cal jeden.      
          Tajemniczy, swych planów strzeże dość zazdrośnie. Ognisty, aktywny - na ogół rozwija w życiu duży ekspansję.
          Higiena. Nie powinien używać pokarmów zbytnio ekscytujących i unikać nadmiaru narkotyków - lecz regularnie spożywać pokarmy odżywiające mózg i nerwy.
          Czego się strzec winien. Niechaj nie dąży do tego, aby nieustannie być otoczonym przyjaciółmi, lecz raczej stara się wsłuchiwać w głos swej intuicji i swego sumienia, przebywając w samotności. Więcej na tym skorzysta, aniżeli na towarzystwie innych ludzi.