poniedziałek, 8 marca 2010
piątek, 19 lutego 2010
Pomoc bezdomnemu
źródło "Straż Miejska w Przemyślu" http://smprzemysl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=399&Itemid=66

W dniu 19.02.2010 Straż Miejska wraz z Pogotowiem Ratunkowym i Bieszczadzką Grupą GOPR udzieliła pomocy 78 letniemu mężczyźnie zamieszkującemu jeden z domków na ogródkach działkowych w rejonie ulic Grochowskiej i Pasteura.
Mieszkaniec ogródków działkowych jest znany Straży Miejskiej od dawna, jednak do tej pory odmawiał opuszczenia domu na działkach i jakiejkolwiek pomocy. Dopiero kilka dni wcześniej zaczął się wahać i w dniu dzisiejszym wyraził zgodę na udzielenie mu pomocy. Z ustaleń jakie poczynili strażnicy wynika że 78 letni mężczyzna od 31.12.1960r. figuruje w bazie danych PESEL jako uznany z zmarłego. Tak więc według prawa nie żyje od niespełna 50 lat, a w związku z tym nie należą mu się żadne świadczenia socjalne, zdrowotne itp. Do tej pory w/w utrzymywał się ze zbiórki puszek metalowych, złomu i wszystkiego z czego mógł zdobyć jakieś pieniądze. Prawdopodobnie gromadził płody rolne z pobliskich działek i tak sobie radził przez wiele lat. Jednak obecna długa i sroga zima oraz podeszły wiek wygrały z chęcią prowadzenia takiego życia. Kilka dni temu zgłosiła się do Straży Miejskiej córka w/w, która chciała by opłacać ojcu schronisko dla bezdomnych.
Mężczyznę przewieziono do Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu.
Szczególne podziękowania dla Jacek Hołub ratownika Bieszczadzkiej Grupy GOPR za transport skuterem śnieżnym sprzętu, ludzi i bezdomnego do oddalonego o ponad kilometr domku działkowego, oraz dla ratowników pogotowia Ratunkowego udzielających bezdomnemu pomocy przedmedycznej.
Mieszkaniec ogródków działkowych jest znany Straży Miejskiej od dawna, jednak do tej pory odmawiał opuszczenia domu na działkach i jakiejkolwiek pomocy. Dopiero kilka dni wcześniej zaczął się wahać i w dniu dzisiejszym wyraził zgodę na udzielenie mu pomocy. Z ustaleń jakie poczynili strażnicy wynika że 78 letni mężczyzna od 31.12.1960r. figuruje w bazie danych PESEL jako uznany z zmarłego. Tak więc według prawa nie żyje od niespełna 50 lat, a w związku z tym nie należą mu się żadne świadczenia socjalne, zdrowotne itp. Do tej pory w/w utrzymywał się ze zbiórki puszek metalowych, złomu i wszystkiego z czego mógł zdobyć jakieś pieniądze. Prawdopodobnie gromadził płody rolne z pobliskich działek i tak sobie radził przez wiele lat. Jednak obecna długa i sroga zima oraz podeszły wiek wygrały z chęcią prowadzenia takiego życia. Kilka dni temu zgłosiła się do Straży Miejskiej córka w/w, która chciała by opłacać ojcu schronisko dla bezdomnych.
Mężczyznę przewieziono do Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu.
Szczególne podziękowania dla Jacek Hołub ratownika Bieszczadzkiej Grupy GOPR za transport skuterem śnieżnym sprzętu, ludzi i bezdomnego do oddalonego o ponad kilometr domku działkowego, oraz dla ratowników pogotowia Ratunkowego udzielających bezdomnemu pomocy przedmedycznej.
piątek, 4 grudnia 2009
Z wizytą u strażaków
Ta wycieczka, podobnie jak wiele innych, była możliwa dzięki wsparciu finansowemu ks. Andrzeja Surowca. Dodać do tego trzeba inwencję szefa sekcji regionalnej Jacka Hołuba. Sekcja funkcjonuje w ramach świetlicy „U Kolpinga” przy parafii Chrystusa Króla w Jarosławiu.
Było to najpiękniejsze doświadczenie poznawcze zwłaszcza dla dzieci. To zasługa szlachetnego człowieka, która kocha swoją wieś, utożsamia się od wielu lat z mundurem strażaka OSP w Chorzowie niedaleko Jarosławia. Naczelnik Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w tej miejscowości to postać powszechnie znana i lubiana. Od kilkudziesięciu już at związana z OSP. Nie tylko jeździ do pożarów, ale pielęgnuje również tzw. „Kącik historyczny”. Kącik to za mało powiedziane. To prawdziwe muzeum. Zorganizowane z potrzeby serca i zamiłowanie do ochotniczej służby. Jest tam pewnie ze trzy tysiące
eksponatów, rekwizytów i pamiątek.
Dh Jan Paszczyński poświęcił 3 grudnia gościom z Jarosławia wiele czasu. Przedstawił stuletnią historię OSP w Chorzowie, oprowadzał po wystawie, pokazywał liczne dyplomy gratulacyjne i okolicznościowe adresy dokumentujące osiągnięcia strażaków z tej niewielkiej, ale bardzo uroczej miejscowości
położonej w gminie Roźwienica.
Dzieci z przejęciem oglądały zbiory, zabytkowe – polskie i zagraniczne – hełmy strażackie, także oryginalny wóz konny z ręczną sikawką wykonaną na początku ubiegłego stulecia we Lwowie.
Co było na koniec ? Przejażdżka wozem strażackim po okolicy. Dh J. Paszczyński obdarował dzieci i ich opiekunów kalendarzykami, obrazkami z wizerunkiem św. Floriana i okolicznościowymi wydawnictwami.
Panie Naczelniku ! Dziękujemy za okazaną życzliwość.
Było to najpiękniejsze doświadczenie poznawcze zwłaszcza dla dzieci. To zasługa szlachetnego człowieka, która kocha swoją wieś, utożsamia się od wielu lat z mundurem strażaka OSP w Chorzowie niedaleko Jarosławia. Naczelnik Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w tej miejscowości to postać powszechnie znana i lubiana. Od kilkudziesięciu już at związana z OSP. Nie tylko jeździ do pożarów, ale pielęgnuje również tzw. „Kącik historyczny”. Kącik to za mało powiedziane. To prawdziwe muzeum. Zorganizowane z potrzeby serca i zamiłowanie do ochotniczej służby. Jest tam pewnie ze trzy tysiące
eksponatów, rekwizytów i pamiątek.
Dh Jan Paszczyński poświęcił 3 grudnia gościom z Jarosławia wiele czasu. Przedstawił stuletnią historię OSP w Chorzowie, oprowadzał po wystawie, pokazywał liczne dyplomy gratulacyjne i okolicznościowe adresy dokumentujące osiągnięcia strażaków z tej niewielkiej, ale bardzo uroczej miejscowości
położonej w gminie Roźwienica.
Dzieci z przejęciem oglądały zbiory, zabytkowe – polskie i zagraniczne – hełmy strażackie, także oryginalny wóz konny z ręczną sikawką wykonaną na początku ubiegłego stulecia we Lwowie.
Co było na koniec ? Przejażdżka wozem strażackim po okolicy. Dh J. Paszczyński obdarował dzieci i ich opiekunów kalendarzykami, obrazkami z wizerunkiem św. Floriana i okolicznościowymi wydawnictwami.
Panie Naczelniku ! Dziękujemy za okazaną życzliwość.
autor: Henryk Grymuza
źródło "Info Tuba" http://www.infotuba.pl/spoleczenstwo/ludzie/z_wizyta_u_strazakow_ochotnikow_a7853.xml
źródło "Info Tuba" http://www.infotuba.pl/spoleczenstwo/ludzie/z_wizyta_u_strazakow_ochotnikow_a7853.xml
piątek, 6 listopada 2009
Miłośnicy zabytków
Sekcja Turystyczno-Regionalna jest bardzo aktywna. Jej program to zwiedzanie zabytków oraz spotkania z ciekawymi ludźmi.
Henryk Grymuza
źródło "Info Tuba": http://www.infotuba.pl/wydarzenia/Polska/jaroslaw__milosnicy_zabytkow_a7564.xml
sobota, 17 października 2009
Kiszenie kapusty u Czoperów
Pyszna i niedoceniana kiszona kapusta .
O
kwaszonej kapuście warto sobie przypomnieć zwłaszcza teraz . Jest tania
i dostępna przez cały rok, może dlatego pozostaje niedoceniana?
Kwaszona kapusta zawiera niemal wszystkie biopierwiastki i sporo witamin
- tym samym jest dużo zdrowsza niż surowa czy gotowana.
-
Odnajdziemy w niej znaczną ilość witaminy B12 - potrzebnej do zachowania
świeżości umysłu, dobrego nastroju, odporności na stres, dobrego
funkcjonowania mózgu i nerwów, wchłaniania żelaza, budowy czerwonych
ciałek krwi, do wzrostu komórek i budowy tkanki kostnej. Jest też
bogatym źródłem pridoksyny (witaminy B6), bez której nie może odbywać
się przemiana białek. W kwaszonej kapuście znajdziemy również niacynę
(witaminę PP), ważną do pozyskiwania energii komórek, ogólnej przemiany
materii, zapewnienia dobrego nastroju oraz dużą ilość kwasu
pantotenowego (witamina B6) - wylicza Marzena Królikowska, dietetyk z
Sosnowca.
Kapusta kiszona to także solidna dawka witaminy C
(układ odpornościowy i produkcja hormonów), potasu (działanie moczopędne
i odkwaszające), żelaza (procesy krwiotwórcze), magnezu (siła mięśni i
serca) i cynku (tkanka łączna, wydolność umysłowa).
- Na
oczyszczenie organizmu świetnie robi kuracja sokiem z kiszonej kapusty,
która powinna trwać około dwóch tygodni. W tym celu trzy razy dziennie
wypijamy pół szklanki soku. Najlepiej, aby był świeżo przygotowany
(odciśnięty z kapusty). Rano sok dobrze jest wypić na czczo, a wieczorem
- pół godziny po kolacji - radzi Królikowska. - Sok z kiszonej kapusty
może być także stosowany do płukania gardła przy infekcjach.
Cenne właściwości antyrakowe Badania naukowe potwierdzają, że kiszona kapusta sprzyja profilaktyce i zwalczaniu chorób raka.
By
zachować jak najwięcej witamin, nie należy kapusty długo gotować.
Liście można zblanszować albo ugotować na parze. Do gotującej się
kapusty dobrze jest włożyć kawałek czerstwego żytniego chleba, który ma
wchłaniać nieprzyjemną woń.
obowiązkowe badania przed deptaniem kapusty
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























